Naukowcy z Psychological Science udowodnili, że bliskość z partnerem potrafi wprawić w świetny nastrój na kolejne dwa dni i mocno zacieśnia więź w stałych związkach.
Ciekawe wnioski przynosi badanie opublikowane na łamach „Psychological Science”. Okazuje się bowiem, że przyjemne odprężenie po zbliżeniu daje o sobie znać jeszcze przez dwie doby, wyraźnie scalając relacje tych par, które nie unikają regularnej bliskości.
Seks równa się szczęście
Kierująca tym projektem psycholog, Andrea Meltzer, podkreśla:
„Nasze obserwacje udowadniają, że partnerzy czerpiący satysfakcję z życia intymnego jeszcze 48 godzin po zbliżeniu, budują znacznie trwalsze i szczęśliwsze małżeństwa w perspektywie wielu kolejnych miesięcy”.
Pod lupą: ponad dwustua nowożeńców
Aby to zweryfikować, dr Meltzer wraz ze swoim zespołem przyjrzała się szczegółowo danym uzyskanym z dwóch niezależnych projektów badawczych obejmujących łącznie ponad 200 par tuż po ślubie.
Zadanie uczestników było proste, choć wymagające systematyczności: tuż przed snem uzupełniali dzienniczek, odnotowując fakt współżycia. Niezależnie od udzielonej odpowiedzi, musieli też na świeżo ocenić swoje nastawienie do partnera, całego małżeństwa oraz udilu w sferze intymnej.
Zgrany duet i mniej kłótni
Analiza zebranych zapisków nie pozostawiła złudzeń. Każdy akt zbliżenia przekładał się na wyraźny zastrzyk dobrego samopoczucia u obu stron, który utrzymywał się przez następne czterdzieści osiem godzin.
Co ciekawe, statystyki nie wykazały tu żadnych różnic zależnych od wieku czy płci badanych – mechanizm działa tak samo u każdego.
Z ankiet wynika również, że osoby czerpiące najwięcej radości z seksu wykazywały ogólnie wyższy poziom zadowolenia ze związku. Co więcej, znacznie lepiej radziły sobie ze stresem – chociażby w tak burzliwym okresie, jakim jest pojawienie się na świecie pierwszego malucha, rzadziej wchodząc w otwarte konflikty.
Jasne, nie jest to żadna gwarancja wiecznej sielanki, jednak u tych par spadek poziomu endorfin i satysfakcji następował znacznie wolniej niż u osób rzadziej dbających o życie łóżkowe.
Intymność jako fundament relacji
„Ta publikacja ma spore znaczenie, ponieważ wpisuje się w nurt badań potwierdzających kluczową rolę udanego współżycia w budowaniu trwałego związku” – podsumowuje autorka.
Warto też dodać, że wyniki te korespondują z innymi eksperymentami, które wykazały, że pary cieszące się sobą na co dzień stawiają raczej na czułe przytulanie niż sam orgazm – w przeciwieństwie do tych rzadziej praktykujących igraszki w sypialni.
Na freemeet doskonale wiemy, co jest kluczem do udanych relacji – teraz pora, abyście i Wy wprowadzili tę wiedzę w życie!